Aron Eizyk

Tradycje upraw róż w rejonie Kutna sięgają początków XX wieku. W 1912 roku bracia Eizykowie, Karol i Aron założyli w Adamowicach gospodarstwo ogrodnicze specjalizujące się w produkcji róż. Karol skończył szkołę rolniczą w Hanowerze, Aron (urodzony w 1895 roku) szkołę kupiecką. Pochodzili z Golubia Dobrzynia, miejsce na swoje gospodarstwo wybrali świadomie w centrum Polski, z dobrymi szlakami komunikacyjnymi. Karol w firmie zajmował się kontraktami i nawiązywaniem kontaktów, dziś powiedzielibyśmy marketingiem, Aron produkcją i uprawą. Nie było to do końca zgodne z ich wykształceniem, tak jakby zamienili się rolami, ale przyglądając się całemu życiu pana Arona, wiemy, że właśnie do ziemi, natury miał największe zamiłowanie. „Był oddany ziemi” – mówi jego bratanek Icchak.

Aron Eizyk w rozmowie z Aleksandrem Rowińskim tak tłumaczy decyzję brata o specjalizacji różanej:

„Znał firmę pod Dreznem – dzisiaj ona nie istnieje – tam był na praktyce na ukończeniu szkoły w Hanowerze. Ta firma masowo wysyłała krzaki do Rosji. Rosja wielka – pomyślał brat – przyjmie i nasze róże. Poza tym nasze pakunki wysyłane były bez cła. Kutno przecież znajdowało się pod rosyjskim zaborem”.

Gospodarstwo Ogrodnicze K.Eizyk – Kutno było świetnie zorganizowane, zatrudniało ok. 100 pracowników, studenci SGGW odbywali w nim praktyki. Uchodziło za najlepszy zakład produkujący róże w Polsce. Produkcja róż ruszyła w 1919 roku. Z katalogu wydanego na sezon 1938/39 wynika, że w ofercie było ponad 900 odmian róż, a wiemy, że na plantacjach, które ciągnęły się od Maliny do Kościuszkowa (dzisiejsze tereny szpitala) rosło w każdej odmianie kilka tysięcy krzaków. W ofercie są również oczka róż, krzewy ozdobne, bzy, byliny, drzewa i krzewy owocowe, krzewy na żywopłoty. Katalog ozdobiony jest zdjęciami, które wykonał fotograf Krzeczanowski z Kutna. Okładkę zdobi zdjęcie Parku Traugutta. Katalog zawiera również wskazówki o hodowli róż. Jest grubą stustronicową książeczką. Widać z tego, że w ciągu dwudziestu lat II Rzeczpospolitej firma rozwinęła się bardzo, był to czas szczęścia i prosperity.

Wybuch II Wojny Światowej zastał Karola w Rosji, z której w 1947 roku powrócił z żoną i dzieckiem najpierw do Polski, a potem wyjechał do Palestyny. Pierwszą żonę Karola wraz z dziećmi wybuch wojny zastał w Kutnie, wszyscy zginęli w holokauście.

Aron także został w Polsce, z młodą żoną ( ślub odbył się w ostatnią niedzielę sierpnia 1939 roku) wyjechał do Pawłowic koło Kampinosu, gdzie pod nazwiskiem Stanisław Tucholski pracował jako ogrodnik. Żona jego w 1944 roku została w łapance aresztowana, kilka miesięcy spędziła na Pawiaku, wróciła wprawdzie do męża, ale wkrótce zmarła.

Po wojnie Aron Eizyk wrócił do Adamowic, gospodarstwo prowadzone przez Niemca Winusa było zniszczone, dom ograbiony z bogatej fachowej biblioteki, z 500 tysięcy sadzonek róż nie pozostała żadna. Jednak pan Aron wznowił produkcję. A więc róże znów zakwitły pod Kutnem. Produkcja była już mniejsza niż przed wojną. Katalog z 1972 roku wydany na 60 – lecie Gospodarstwa zawiera ofertę wielu popularnych wtedy odmian, niektóre sprowadzone zostały do Kutna dzięki kontaktom z bratem Karolem z Izraela.   Pan Aron brał udział w wystawach róż, zdobywał medale, m.in. Brązowy Medal na IV Ogólnopolskiej Wystawie Róż w Warszawie w 1961 roku, na wystawach w Szczecinie i Chorzowie. Złotego Medalu nigdy nie dostał, to znaczy nie dostał go za róże. Miał jeszcze jedną pasję i miłość – ptaki i właśnie na wystawie gołębi w latach 70. w Warszawie uzyskał Złoty Medal za gołębia Białe Loki. Kochał ptaki, potrafił naśladować ich głosy, gdy wędrował po plantacji one czekały na okruchy z jego kieszeni.

Był życzliwy dla innych, wielu udzielał materialnego wsparcia. Bardzo pomagał przy odbudowie kościoła w Woźniakowie, nie miało znaczenia, że nie był katolikiem. Jak mówi ksiądz Jan Sposób: parokonny zaprzęg z platformą był zawsze do dyspozycji budowniczych kościoła. Dobra pamięć o Aronie Eizyku trwa do dziś wśród wielu okolicznych mieszkańców.

Zmarł w 1979 roku, pochowany jest na cmentarzu w Woźniakowie.

Agnieszka Arnold w swoim filmie „Kutno. Róże Arona” nazwała go czarodziejem, jego bratanek Icchak, dobrym człowiekiem.

Na wystawach róż w Kutnowskim Domu Kultury nie gościliśmy nigdy pana Eizyka i jego róż, mimo że wcześniej brał udział w wystawach organizowanych w Klubie Międzyspółdzielnianym („Na górce”).

W 1977 lub 78 roku KDK podjął próbę zaproszenia pana Arona do udziału w wystawie. Pojechałam wtedy do Adamowic. Pamiętam zarośniętą małą furtkę. Wyszedł do nas niski, skromny i cichy człowiek, i grzecznie odmówił: róż jest mało, a i sił brakuje. Trudno było nalegać. Myślałam wtedy, że wkraczam w jakiś odległy świat, że naruszam prywatność i prawo do ciszy tego człowieka, którego nazwisko znał wtedy w Kutnie każdy, a którego widziałam tylko ten jeden raz w życiu.

Na koniec jeszcze raz zacytuję to, co pan Aron mówił Aleksandrowi Rowińskiemu trzy lata przed śmiercią:

– na początku wieku XX w różnych częściach kraju działały zaledwie cztery zakłady produkujące róże, wasz był piąty. To wielki przecież hazard postawić na róże…

– Brat widział Erfurt, zwany Blumenstadt. On koniecznie chciał żeby Kutno tak samo zostało miastem kwiatów.

Autor: Teresa Mosingiewicz

Źródła:
-Katalog Gospodarstwa Ogrodniczego K.Eizyk – Kutno,1938/39
-Katalog Róża Królowa Kwiatów. Gospodarstwo Ogrodnicze B-cia K.i A. Eizyk.Kutno,1972/73
-Polskie Towarzystwo Miłośników róż 1958-2000, Warszawa 2005
– film Agnieszki Arnold „Kutno. Róże Arona”
– Szkółkarstwo polskie 1799-1999 pod red. Jakuba Dolatowskiego, Warszawa 1999
– Ustne wspomnienia i informacje przekazane przez Jerzego Bujalskiego

Bolesław Wituszyński

Bolesław Wituszyński urodził się 27 kwietnia 1912 roku w Leśnikach koło Szymanowic Dużych (powiat otwocki, wschodnie Mazowsze) w wielodzietnej rodzinie rolniczej (12 dzieci). Jego rodzice to Kazimierz i Cecylia z domu Kowalska. Po ukończeniu szkoły podstawowej uczył się w Ludowej Średniej Szkole Rolniczej w Pszczelinie (Brwinów). Pierwszą posadą po ukończeniu szkoły była praca w renomowanych szkółkach roślin ozdobnych i owocowych Jana Kozitarskiego i Jana Cichockiego w Górze Kalwarii. Następnie doskonalił swój zawód w jednej z najlepszych firm ogrodniczo – szkółkarskich, tj. w firmie Braci Hoser istniejącej do dziś pod nazwą Szkółki Żbikowskie w Żbikowie koło Pruszkowa. W 1937 roku otrzymał posadę ogrodnika w majątku rolnym rodziny Hertz w Koserzu koło Krośniewic (powiat kutnowski). Pracował najpierw jako ogrodnik,  potem administrator szkółek, a w 1938 roku założył tam własną szkółkę. Po wojnie był kierownikiem Gospodarstwa Ogrodniczego w Błoniu koło Krośniewic, w skład którego wchodził majątek Koserz. W latach 40. przyjechał do Kutna.Prowadził własne gospodarstwo ogrodnicze, początkowo na Gnojnie z bratem Henrykiem, a od końca lat 50. przy ul. Chodkiewicza. Został właścicielem największych szkółek róż w Polsce. Pod koniec lat 50. ich produkcja liczyła kilkaset tysięcy krzewów rocznie i dzięki wysokiej jakości była znana i wysoko oceniana również za granicą. Współpracował wówczas z katedrą Roślin Ozdobnych Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu (obecnie Uniwersytet Przyrodniczy) i z prof. Władysławem Oszkinisem. Był całkowicie oddany swej pracy, prowadził firmę na wysokim poziomie ogrodniczym i organizacyjnym. Utrzymywał kontakty z wielkimi światowymi hodowcami róż: Firmą Jackson &Perkins (USA), Kordesem (Niemcy), Tantauem (Francja) i Stroblem (Niemcy), De Ruiter (Holandia), McGredy (Irlandia) . Był niewątpliwie autorytetem w dziedzinie produkcji róż nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Jego osiągnięcia twórcze to przede wszystkim cztery własne odmiany róż: Kutno(1965) – róża miniatura, sport Margo Coster, Marylka (1967, zarejestrowana w 1972 r.) – róża miniatura, Kopernik (1969, zarejestrowana w 1977 r.), Leszek (1980 – niezarejestrowana). Drugą pasją Bolesława Wituszyńskiego były rośliny ozdobne. Tu plonem jego pracy jest cis Krzysztof poświęcony najstarszemu synowi.

Prowadził również rozległą działalność społeczną. Od 1958 roku był aktywnym działaczem Polskiego Towarzystwa Miłośników Róż, od tegoż Towarzystwa w 1988 roku otrzymał dyplom z okazji 50-lecia Firmy „za wkład w osiągnięcie wysokiego jakościowo poziomu produkcji róż w Polsce”. Od samego początku brał udział w wystawach róż organizowanych przez PTMR w różnych miastach Polski, a jego stoisko zawsze się wyróżniało. Otrzymywał wiele medali i dyplomów. Na przeprowadzane przez PTMR akcje ukwiecania szkół, miast i osiedli przekazywał wiele krzewów róż, roślin ozdobnych i drzew owocowych. Bardzo wiele krzewów róż przekazał również do rosariów w Chorzowie, Poznaniu i Warszawie. Od 1961 roku był wybierany do władz PTMR, pełnił funkcję członka Zarządu Głównego, reprezentował Towarzystwo w licznych wyjazdach zagranicznych. Od 1961 roku wszedł do Zarządu Sekcji Producentów. Był inicjatorem organizowania wystaw róż w Kutnie, ukwiecał różami parki i skwery uliczne, otaczał troską oryginalne egzemplarze drzew. Zawsze służył radą i pomocą.

Za swoją pracę i działalność społeczną otrzymał liczne odznaczenia i medale: pierwszy Dyplom Uznania w 1948 roku od Polskiego Związku Ogrodniczego „za wytrwałą, owocną i pełną zamiłowania pracę na niwie ogrodnictwa w dziedzinie szkółkarstwa owocowego i ozdobnego”. W 1960 roku wziął udział w III Ogólnopolskiej Wystawie Róż w Szczecinie prezentując nowe europejskie odmiany róż i odebrał swój pierwszy medal Złota Róża. Na ogólnopolskich wystawach róż taki medal otrzymywał trzynastokrotnie (ostatni w 1985), dostał też jedną odznakę Srebrnej Róży i jedną Brązowej. Otrzymał Złotą Różę na Międzynarodowej Wystawie Róż w Chorzowie w 1968 roku, dyplomy uznania za zajęcie I miejsca w konkursach publiczności, srebrny medal od Niemieckiego Towarzystwa Miłośników Róż w 1979 roku, „Dyplom uznania za wieloletnią i owocną działalność społeczną w Stowarzyszeniu Inżynierów Techników Ogrodnictwa Łodzi” w 1976 roku, wiele dyplomów związanych z udziałem w wystawach róż i ogrodniczych w Katowicach i Chorzowie. W 1978 roku otrzymał srebrną, a w 1981 Złotą Odznakę Honorową NOT. Wręczono mu wiele odznaczeń i nagród, m.in. od Związku Ogrodniczego, OCNOS.

Życie rodzinne Bolesława Wituszyńskiego było bardzo ściśle związane z jego pracą i pasją szkółkarską. Żona Wanda z Walkiewiczów (1913-1998), z którą zawarł związek małżeński w 1939 roku, całe życie pracowała u jego boku w firmie. Ich dzieci to: Krzysztof, ur. w 1940 roku, profesor kolejno w Politechnice Lubelskiej, Politechnice Białostockiej, Wojskowej Akademii Technicznej i Wyższej Szkole Menedżerskiej w Warszawie, Maria (1948-2012), Lechosław, absolwent SGGW (1942-1974), Jan, ogrodnik (ur.1953). Po śmierci Bolesława Wituszyńskiego ogrodnicze tradycje rodzinne kontynuowała Maria Wituszyńska przy współpracy z bratem Janem. W obecnym czasie tradycję podtrzymuje wnuk Bolesława, syn Marii – Piotr Jóźwiak prowadząc firmę ogrodniczą.

Bolesław Wituszyński zmarł 29 kwietnia 1991 roku w Kutnie. Pochowany jest na Cmentarzu Parafialnym w Kutnie.

Autor: Teresa Mosingiewicz